Cettua Trouble Clear Patch

20:28

Witajcie,
dziś na tapetę weźmiemy jedną z ostatnich moich zapowiedzi, a mianowicie plasterki marki Cettua Trouble Clear Patch with Tea Tree Oli and Salicylic Acid. 



Plasterki dostępne są w perfumeriach Douglas znajdujących się w większości dużych galerii handlowych. Ja za swoje zapłaciłam 12,90 zł. W jednym opakowaniu znajduje się 48 sztuk, a więc trochę ich jest. Jeśli nie macie jakichś kolosalnych problemów z cerą, jedno opakowanie powinno wam starczyć przynajmniej na miesiąc. Plasterki zostały wyprodukowane w Korei (Południowej oczywiście). Zainteresowanych odsyłam na stronę producenta Kovas Co. LTD. Poniżej lista składników i instrukcja obsługi. 



W opakowaniu znajdują się cztery listki plasterków po 12 sztuk każdy, zapakowane oddzielnie w poniższe "saszetki" (nie wiem jak to inaczej nazwać).


A same plasterki prezentują się tak.


Są przeźroczyste, matowe, dość niewielkie. Niemal niewidoczne na skórze. Jeśli któraś z Was korzystała z plasterków na opryszczkę, wie o czym piszę. Nie próbowałam nakładać na nie makijażu, ponieważ są produkowane z myślą o nocnej pielęgnacji, ale myślę, że krótkotrwały makijaż by wytrzymały. Wytrzymują zamoczenie, typu mycie głowy, prysznic, umycie twarzy wodą. 
Nie chciałabym wam pokazywać moich strasznych pryszczy, które ostatnio zaatakowały mój policzek i czoło, bo znów się czuję jakbym miała te "-naście" lat, ale plasterki radzą sobie z nimi naprawdę dobrze. 
Odnośnie aplikacji to powiem tylko tyle, że należy je trzymać jak najdłużej, oczywiście bez przesady. Jeśli macie wolny dzień, to najlepiej je nałożyć wieczorem i zdjąć albo w ciągu dnia, albo kolejnego wieczora. Zależnie od wielkości zmian. Żeby zniszczyć w zarodku - ok. 8h, jeśli jest już duży i ropny ... patrz instrukcja powyżej. Dodatkowe ostrzeżenie - mogą piec na skórze. U mnie nie zostawiły jakichś oparzeń czy innych podrażnień, ale czasami pieką po aplikacji, nawet kilka godzin po i mam wrażenie, że czasami lekko rozgrzewają skórę. 
Ogólne wrażenia - SUPER!! Mimo drobnych nieudogodnień typu czas aplikacji, plasterki są niesamowicie skuteczne, a poza tym, mycie głowy, twarzy itp. w trakcie aplikacji nie jest problemem. 

Stanowczo kupię je ponownie, o ile będą jeszcze w sprzedaży :)



Do zobaczenia

Magda

You Might Also Like

5 komentarze

  1. już się nie borykam ze zmianami trądzikowymi, ten etap jest za mną :)
    ale fajnie,że są takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety, ciągle problem powraca, ale takie geny, co zrobić? :)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej widzę że dopiero zaczynasz prowadzenie bloga, więc życzę aby blogasek się pięknie rozwijał, i wielu czytelników..

    Ja dodaje do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i mała radę, proszę usuń weryfikację obrazkową w komentarzach.. Ciężko rozczytać co tam piszę, no i zajmuję to trochę czasu.

      Buziaki

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za rady. Zaraz spróbuję coś z tym robić. Pozdrawiam.

      Usuń