Bo to zła kobieta była...

12:46

Halloween-owa zła nimfa. Ta, która wciąga pod wodę i topi bez zbędnych ceregieli. Ta, której spotkania powinniśmy się bać chodząc nad jeziora i sadzawki. Ona nie uwodzi, ona hipnotyzuje. Pamiętaj, nie patrz jej w oczy...

Pomysł na ten makijaż naszedł mnie z nienacka. Można wręcz powiedzieć, ze to pędzle same kierowały moją dłonią. Kolory układały się w mojej głowie: pomarańcze i czerwienie, zielenie i błękity, a gdzieś pośród nich fiolety, białe kreski, białe rzęsy. Duraline Iglota, który początkowo mnie uczulał (oczy mi po nim łzawiły jak szalone), nagle przestał uczulać i bez problemu poradził sobie z moją wizją. Jak zwykle pomysły na takie makijaże nachodzą mnie późnym wieczorem, kiedy wszyscy normalni ludzi idą spać...









Mały backstage :)

 O ta szósta mnie boli Panie Doktorze :)



Siemanko Ziomeczki. Piątka :D


Buziaki Kochani

I co sądzicie o takiej stylizacji?

Foto: Orso

Pozdrawiam

***

Magda


You Might Also Like

0 komentarze