Listy do M.

11:38

Dziś Mikołajki, wkrótce Święta - pora, więc na świąteczne chciej-listy :) Moja rozrosła się w ostatnim czasie do bardzo dużych rozmiarów, ale spróbuję wybrać dla Was kilka rzeczy, które bardzo bym chciała. Nie koniecznie teraz, już, zaraz. Ale których zakup może być niezbędny w najbliższych miesiącach lub które niezmiernie by mnie ucieszyły. 

1. Laptop.
Nie mam upatrzonego modelu, ale musi być w miarę szybki (należę do cierpliwych osób, więc mogę chwilę poczekać), lekki, mieć spory ekran i OGROMNY dysk. Jestem wręcz patologicznym okazem zbieracza i gdyby nie internet, dyski wirtualne i Pinterest, to bym tonęła w wycinkach z gazet. "Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma..." ;) Poza tym gdzieś muszę przechowywać te wszystkie zdjęcia z wyjazdów, z telefonu, z bloga, nie?


2. Sprzęt fotograficzny.
Lepszy aparat, lampa pierścieniowa i namiocik bezcieniowy.  Tylko i aż tyle.


3. Palety Sleek.
Kuszą mnie od wielu sezonów, ale jakoś nigdy nam nie po drodze. Marzą mi się Au Naturel, Oh So Special, Storm, Respect, Supreme, Snapshots, I-Divine oraz palety Lip 4 - Ballet, Mardis Gras, Tease, Siren oraz Showgirl. No marzą mi się, tyle :)



4. Mizon.
Koreańskie produkty do pielęgnacji z wyciągiem ze śluzu ślimaka (feeee!). Miałam okazję testować inne koreańskie śluzaki i byłam naprawdę zadowolona. Mizon znajduje się w czołówce najlepszych firm kosmetycznych Korei i mam co do niego wysokie oczekiwania.


5. Pately NAKED.
Tak, uległam ich urokowi. Przekonała mnie 3. Jest piękna... Tylko... Drogie diabelstwa, ale gdzieś tam ciągle mi się marzą.


6. Perfumy.
Ładne. Chce mi się czegoś świeżego, lekkiego, wiosennego, delikatnego. Ale żeby nie było pudrowe czy mocno nieokreślono-kwiatowe. Widzą mi się frezje, konwalie, magnolie... Może jakieś owoce? A z drugiej strony chciałabym coś zimowego, bardziej piżmowo-pudrowego... 

7. Zdanie egzaminu.
Tego akurat nie da się przynieść pod choinkę, ale jakieś wsparcie i natchnienie na egzaminie by się przydało.

8. Podróże
Azja - Japonia, Korea i Chiny oraz mój ukochany Rzym. Albo lepiej - cała Italia :)


9. Kapciuszki.
Takie klapkowe, cieplutkie i śliczniutkie. Moje już dogorywają i potrzebuję nowych :) Rozmair 39.


10. Clarisonic Mia/Mia2.
Kolejna droga zachcianka. Słyszałam o niej wiele dobrego. Czy na mojej buzi się sprawdzi, tego nie wiem. Fajna jest i tyle :)



11. Bielizna.
Taka ładna, koronkowa i sexy... Kto nie lubi ładnej bielizny?



12. Piżama.
Z koszulką z długim rękawem i bez ściągaczy w spodniach. Może być bardziej dziewczęca, klasyczna lub elegancka. Ważne dla mnie jest aby była miła w dotyku - mięciutka, ale ciepła.





13. Coś ładnego :) Może być ciuszek, biżuteria lub fajna książka np. coś z makijażem, albo Art Deco, albo moim ukochanym Alfonsem Muchą.


To wszystko :) A jakie są Wasze świąteczne marzenia? Co chcielibyście znaleźć w tym roku pod choinką? Co sami dajecie?




Pozdrawiam

***

Magda

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Hej, chciałam Ci odradzić paletkę au naturell. Też upatrzyłam kilka fajnych palet, po czym kupiłam ją pierwszą i na nic mi się nie przydała. Cały górny rząd to jasne cienie których nie widać na oku, beżowy żółty czy szary są identyczne,
    A tu nagle na dole strasznie ciemne które w ogóle się nie przydają bo samym takim ciemnym nagle można sobie zrobić krzywdę. A potrzebnych średnich typu do załamania, delikatnego stopniowania koloru nie ma. Także nie przydaje mi się w ogóle, aktualnie używam inglota i kobo - kompletuje trzecią paletkę. I prawdę mówiąc praktyczniej i taniej byłoby zacząć od naked jak tak teraz liczę, bo i tak kolorystykę gromadzę podobną.
    Fajny blog, trafiłam na niego szukając informacji o kobo aubergine, dzięki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninn, dostałam w końcu Oh So Special i jestem bardzo zadowolona, ale dzięki za radę :)

      Usuń
  2. Myślałam że to wpis z grudnia tego roku ^^ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis z poprzedniego grudnia, bo w zrobiłam sobie roczną przerwę od blogowania i dopiero powróciłam :)

      Usuń